NASZE OBECNE CIERPIENIA

David Wilkerson

Może obecnie przeżywasz niewyobrażalne doświadczenie. Jednak wiesz, że powodem nie jest to iż Bóg rozprawia się z grzechem w twoim życiu. Dlatego zastanawiasz się dlaczego Pan pozwala ci znosić taki straszny ból.

Może tak być, że ten piec twoich ucisków ma na celu doprowadzić ciebie do zmieniającego życie objawienia. Dokładnie tak się stało z Jobem. W jego cierpieniach Job dokonał niesamowitego odkrycia: pomimo jego czystego poznania Boga, on tak naprawdę nie znał Pana. Wyznał: „Znałem Cię ze słyszenia, ale teraz moje oczy Ciebie oglądają. Dlatego korzę się i pokutuję w prochu i popiele” (Joba 42:5-6).

Kiedy Job przeżywał te doświadczenia, miał co najmniej siedemdziesiąt lat; wiedział o Bogu przez całe swoje życie. W pewnym czasie Job zbudował ołtarz dla Pana, gdzie spędzał wiele godzin z powagą wielbiąc i czcząc Boga. Przez lata Bóg go uczył Swoich dróg i tajemnic. Job uczył się o pocieszeniu Pana, Jego świętości, Jego charakterze, Jego naturze, Jego gniewie i uczył się o majestacie Bożej mocy i mądrości.

Ale kiedy przyszedł na niego kryzys przekraczający ludzkie pojęcie, nie był w stanie wcale zobaczyć Pana. Zamiast tego, Bóg stał się dla niego tylko jakimś mglistym terminem teologicznym. Pan, który był tak bardzo częścią jego codziennego życia teraz wydawał się nieobecny w tym wszystkim co przeżywał Job. Nagle, Bóg wydawał się podobnym do jakiejś serii kazań, martwego słowa, wiedzą, za którą nie stała żadna moc, ani życie.

Ja wierzę, że to właśnie Pan chciał wyprowadzić na światło w całym życiu Joba. Nasz kochający Ojciec chce, aby Jego dzieci znały Go głębiej niż możemy poprzez zwykłe nabożeństwa uwielbiające, studium Biblijne, czy spotkania modlitewne. On chce, abyśmy Go znali intymnie w każdym aspekcie naszego życia – a to obejmuje również nasze najgłębsze doświadczenia i cierpienia. Nasz Pan pragnie być czymś więcej niż Bogiem jakiejś teologii martwej litery; On chce, abyśmy Go znali jako Ojca, który wszystko wie, jest zawsze blisko, trzyma wszystko pod kontrolą w Swoich rękach.

Nasze obecne cierpienia wytwarzają w nas jedną z dwóch rzeczy; albo zatwardziałość serca i ducha niewiary, albo chwalebną wizję Bożej kontroli nad wszystkim, co nas dotyczy.