POKÓJ UMYSŁU W OBECNYCH NIESPOKOJNYCH CZASACH By David Wilkerson July 19, 2010 Jezus powiedział: "Niech się nie trwoży serce wasze i niech się nie lęka" (Ew. Jana 14:27). Chrystus podzielił się tymi słowami ze Swoimi uczniami w przeddzień Swojego ukrzyżowania. Miało to ich pocieszyć i pokrzepić w nadchodzącej, najciemniejszej godzinie ich wiary. Od tego czasu, na przestrzeni wieków, chrześcijanie czerpią z tych słów Jezusa pociechę, która przeprowadza ich przez najtrudniejsze doświadczenia. Mimo to, wielu chrześcijan ma serce pełne trwogi i żyje w strachu. Z listów wysyłanych do nas wiem, że wielu wierzących jest nękanych paniką, niepokojem i bezsennymi nocami. W tym samym wersecie Chrystus daje jeszcze jedno zapewnienie: "Pokój zostawiam wam, mój pokój daję wam." Wielu chrześcijan nie jest jednak w stanie odnaleźć spokoju umysłu. Dla wielu pokój przychodzi i odchodzi, pozostawiając ich zmartwionych, niespokojnych i umęczonych stresem. W Ewangelii Łukasza prorok Zachariasz powiedział o nadchodzącym Mesjaszu, że "pozwoli nam, wybawionym z ręki wrogów, bez bojaźni służyć mu w świątobliwości i sprawiedliwości przed nim po wszystkie dni nasze" (Łukasza 1:73-75). Oto jeden z głównych powodów, dla których Jezus przyszedł na ziemię i zmarł za grzeszną ludzkość: abyśmy chodzili z Bogiem bez strachu i cieszyli się Jego pokojem przez wszystkie dni naszego życia. Wydaje się to niemożliwe kiedy zmagamy się z katastrofami, uciskami i przykrymi wydarzeniami, w czasach naszego cierpienia, doświadczeń i niepewności. W takich sytuacjach czujemy się obciążeni i strach ogarnia nasze serca. Jak można zachować spokój kiedy wszystko wydaje się być poza kontrolą? Zachariasz powiedział o Mesjaszu: "By objawić się tym, którzy są w ciemności i siedzą w mrokach śmierci, aby skierować nogi nasze na drogę pokoju" (Łukasza 1:79). Powiedział, że Jezus skieruje nas wszystkich na ścieżkę pokoju – nie niepokoju, pustki czy strachu, ale pokoju i odpoczynku. Taka jest Jego obietnica, lecz dla niektórych ta ścieżka zdaje się prowadzić w zupełnie odwrotnym kierunku. Pismo Święte nazywa Jezusa Księciem Pokoju. Przy Jego narodzinach aniołowie ogłosili w pieśni: "Pokój na ziemi!" Apostoł Paweł opisuje dobrą nowinę o Chrystusie jako "ewangelię pokoju." Sam Jezus powiedział: "We mnie pokój (będziecie) mieli (Jana 16:33). Mówiąc prosto, pokój jest treścią ewangelii. "Posłał On synom izraelskim Słowo, zwiastując dobrą nowinę o pokoju przez Jezusa Chrystusa" (Dzieje Apostolskie 10:36). Kiedy Paweł podaje zarys tego, w jaki sposób powinniśmy służyć Panu, zawiera on chodzenie w Bożym pokoju: "Albowiem Królestwo Boże, to nie pokarm i napój, lecz sprawiedliwość i pokój, i radość w Duchu Świętym. Bo kto w tym służy Chrystusowi, miły jest Bogu i przyjemny ludziom. Dążmy więc do tego, co służy ku pokojowi i ku wzajemnemu zbudowaniu (Rzymian 14:17-19). Na tym świecie będziemy przechodzić ucisk, prześladowanie, próby w ogniu, "walki zewnątrz, obawy od wewnątrz" jak powiada Paweł w 2 Koryntian 7:5. Będziemy kuszeni i będziemy cierpieć. Przeciwne wiatry będą się starały zburzyć dom wiary, jaki budujemy na Jezusie, skale naszego zbawienia. Mimo wszystko mamy służyć Mu w prawości, pokoju i radości w Duchu Świętym. Paweł modlił się o Kościół tymi słowami: "A sam Pan pokoju niech wam da pokój zawsze i wszędzie. Pan niechaj będzie z wami wszystkimi" (2 Tesaloniczan 3:16). Pomyślcie: pokój w naszych okolicznościach! Bóg chce dać nam pokój nawet w najgorszych okolicznościach naszego życia. Bożym celem dla Jego dzieci jest byśmy żyli wolni od troski i zmartwienia. Wiemy o tym, wyznajemy to, a Boże Słowo to potwierdza, ale wielu z nas tego nie doświadczyło. Bóg pragnie, abyśmy zostali uwolnieni: "Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie" (Filipian 4:6-7). Paweł mówi tu, że przynosząc Bogu wszystko w modlitwie – wszystkie obawy i prośby – uzyskujemy Jego pokój. Powiedz więc - czy przynosisz wszystko Bogu w modlitwie? Wstrzymywanie się przed przynoszeniem próśb nie jest oznaką pokory. Werset ten mówi, że Bóg zaprasza do składania próśb i jest zadowolony, kiedy to robimy. Nie rozumiejmy opacznie tego, co Paweł tu przekazuje. Błogosławieństwem składania naszych próśb nie jest to, że wychodzimy z komory modlitwy i nagle nasze prośby zostają wysłuchane – choroba znika a problem zostaje rozwiązany. Jest to raczej fakt, że zostajemy dotknięci przez Boga, a nasze serce doznaje pokoju. W skrócie, nasza walka, strach i niepokój zostają usunięte ponieważ przebywaliśmy ze Stwórcą. Nie można mieć prawdziwego pokoju bez świeżego dotknięcia Jego ręki w czasie problemów. "Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała, i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni" (Efezjan 2:14). Najtragiczniej zwiedzeni ludzie na świecie, to ci, którzy głoszą pokój poza Jezusem. Ich "pokój" polega na fałszywym poczuciu bezpieczeństwa. Obecnie Ameryka jest pełna różnych wschodnich religii i doktryn, które wydają się oferować spokój umysłu. Wielu ich zwolenników twierdzi, że medytacje w samotności lub powtarzanie mantry przynosi im pokój. Mówią: "Jeśli jestem zmartwiony, idę do mojego pokoju i medytuję. To mi pomaga odseparować się od wszystkiego." Porównajmy to z Jezusem. W czasach, gdy żył na tej ziemi, nasz Pan był najbardziej wielbiony w momentach przeciwności. On stawiał czoła każdemu kryzysowi bezpośrednio. I jako Głowa dzisiejszego kościoła, może udzielić swojego pokoju swojemu ludowi w każdym problemie, z którym mamy do czynienia. Gdy się nad tym zastanowimy, jest jedna rzecz, z którą świat nie może sobie poradzić: przeciwności. Ci, którzy praktykują kulty, zwyczajnie zaprzeczają, że mają przeciwności w swoim życiu, poprzez ucieczkę w świat iluzji. Podobnie zwolennicy wschodnich praktyk oddają się "nicości." Wszelkie odczucie pokoju, które zdobywają, znika po jednym czy dwóch dniach, kiedy presja tego świata z powrotem ich zalewa. Jezus nie oferuje pustki. Przeciwnie, oferuje pełnię – pokój, który stale się odnawia. Nie czyni w nas pustki, lecz przywraca życie w obfitości. Inni na tym świecie polegają na samo-determinacji w celu pokonania problemów i zmartwień. Twierdzą: "Szedłem złą drogą, raniąc siebie i swoją rodzinę. Wiedziałem, że nadszedł czas, by to zmienić, więc rozpocząłem nowe życie. Rzuciłem wszystkie nałogi i zacząłem robić to, co jest właściwe. Dzisiaj nie jestem już tą samą osobą, którą kiedyś byłem. Ciężko pracowałem, by zdobyć ten pokój, który mam. Wierzę, że Bóg jest ze mnie zadowolony." My, którzy idziemy za Jezusem, wiemy z Jego Słowa, że "z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony przed nim żaden człowiek" (Rzymian 3:20). Następnym razem, gdy ta zdeterminowana osoba popadnie w grzech, cały pokój, na który tak ciężko pracowała, zniknie. Będzie zdruzgotana, że została oszukana przez fałszywy sen. Prawdziwy pokój jest wynikiem usprawiedliwienia z wiary"Usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa" (Rzymian 5:1). Musimy mieć trwały fundament dla naszego pokoju. Pismo mówi, że tym fundamentem jest usprawiedliwienie. Możemy mieć pokój, ponieważ Jezus Chrystus usprawiedliwił nas przed Niebiańskim Ojcem. Niektórzy chrześcijanie nie doświadczyli jednak tego wspaniałego pokoju, który przynosi z sobą usprawiedliwienie. Zrozumienie tego, co oznacza "usprawiedliwiony" jest bardzo istotne, ponieważ to pojęcie zawiera klucz do naszego pokoju. Usprawiedliwienie obejmuje dwie zasady. Po pierwsze, mówi o tym, że moje grzechy zostały zmazane. Zostałem obmyty z wszelkiej nieprawości przez krew Jezusa Chrystusa. Nie jestem już obarczony tymi grzechami, ponieważ gdy Chrystus poszedł na krzyż, zapłacił za nie wszystkie. W skrócie, usprawiedliwienie jest przez wiarę w Skałę, nasz fundament wszelkiego pokoju w Bogu. "Usprawiedliwić" znaczy ogłosić niewinnym. Oznacza ogłosić, że nasz dług jest w całości spłacony przez Chrystusa i że Bóg jest zadowolony. Jezus "został wydany za grzechy nasze i wzbudzony z martwych dla usprawiedliwienia naszego" (Rzymian 4:25). Został wzbudzony z martwych, by ogłosić nas wolnymi od wszelkiej winy. Bycie usprawiedliwionym oznacza coś więcej niż tylko przebaczenie. Jezus nie tylko oczyścił mnie z grzechów; dzięki Jego ofierze mogę przyjść do Ojca. Jest to druga, wspaniała część usprawiedliwienia. Nie tylko zostałem uznany za niewinnego, ale również za świętego w Bożych oczach. Możesz bardzo starać się odnosić zwycięstwo nad każdym nękającym cię grzechem. Możesz być bez winy, przejmując kontrolę nad każdym złym nawykiem, zwyciężając swój temperament czy złe myśli, odrzucając wszelką obmowę. Jednak mimo to możesz cały czas budować na niewłaściwym fundamencie. Dlaczego? Ponieważ twój pokój nie może być wynikiem tego, co robisz ani jak się czujesz. Przyznaję, że wiele razy w moim życiu tak postępowałem. W tych krótkich okresach wiedziałem w swoim sercu, że zostałem zbawiony z łaski przez wiarę i że nie zbawiły mnie moje dobre uczynki. Ale podobnie jak wielu innych ludzi, spodziewałem się, że Bóg będzie mi błogosławił zależnie od tego, jak postępuję. Pokój przychodził i odchodził, zgodnie z moim poczuciem "dobra" lub wybuchu "zła." Porażka jakiegokolwiek rodzaju przynosiła rozpacz i utratę pokoju. Być może przechodzisz podobną walkę. Tak bardzo chcesz podobać się Panu, ale oceniasz swoją pozycję w Bogu przez pryzmat tego, jak sobie "radzisz", a nie tego, co Jezus dla ciebie zrobił. Jeżeli będziesz szczery, zobaczysz, że oceniasz swój wewnętrzny pokój, a nawet swoje zbawienie patrząc na swoje postępowanie. Nigdy! Nie możesz usprawiedliwić siebie żadnymi ludzkimi środkami. Nie możesz poznać pokoju Bożego przez Chrystusa dopóki nie zrozumiesz jego fundamentu. Pochodzi on jedynie ze świadomości tego, że jesteś sprawiedliwy w oczach Bożych dzięki przelanej krwi Jezusa. Tylko z tego powodu jesteśmy "akceptowani w Umiłowanym." (tłum. z angielskiego) Lud Boży ma dążyć do pokoju w zupełnie inny sposób, przez poznanie prawdy odnośnie tego, co Chrystus dla nas uczynił. Jego Słowo mówi: " A w sercach waszych niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też powołani jesteście w jednym ciele; a bądźcie wdzięczni" (Kolosan 3:15). Jezus będzie stale nas usprawiedliwiał, dopóki nie spotkamy się z Nim w wieczności. A nasza wiara w Niego będzie stale powodować w nas moc uświęcenia. " Aby dostąpili odpuszczenia grzechów i przez wiarę we mnie współudziału z uświęconymi" (Dzieje Apostolskie 26:18). Wiemy, że mamy do Niego dostęp, ponieważ zaprasza nas, by śmiało przyjść przed Jego tron. Zadam ci pytanie: Po co miałby Bóg zapraszać cię przed Swój tron, gdyby był na ciebie zły? Możesz potępiać siebie, ponieważ miałeś zły dzień, lub zrobiłeś coś, co wiesz, że zasmuca Ducha Świętego. Ale gdy tak się dzieje, do czego wzywa cię Jego Słowo? Masz przybiec do Pana, wołając "Jezu, pokutuję w swoim sercu. Wiem, że możesz zmazać wszelką mą nieprawość." Ojciec nie odwrócił się do ciebie plecami. Wielu chrześcijan żyje jednak tak, jak gdyby to zrobił. Żyją w ciągłym niepokoju, myśląc, że raz są zbawieni, a raz nie. Żyją w niepotrzebnym chaosie, gdyż nie mają tego fundamentu: " W Bożych oczach jestem usprawiedliwiony przez krew Baranka. Nie tylko stałem się prawy w Jego oczach, Ojciec przyjął mnie też jako świętego. Mam prawo wejść przed Jego oblicze." O tym właśnie mówi historia o synu marnotrawnym. Nie tylko przebaczono temu wielkiemu grzesznikowi, pocałowano go i dano szatę i nowy pierścień, ale też został zaproszony, by usiąść u stołu Ojca i ucztować. To jest prawdziwy obraz usprawiedliwienia: nie musimy starać się ubłagać Boga i zapracować na Jego łaski. On to dla nas zrobił. Szatan stoi teraz przed Bogiem oskarżając ciebie o wszelkiego rodzaju grzechy: niewierność, kłamstwa, nieuczciwość, niedociągnięcia. Ma długą listę niewłaściwych rzeczy, które ostatnio zrobiłeś. "Oskarżyciel braci naszych… dniem i nocą oskarżał ich przed naszym Bogiem" (Objawienie 12:10). Diabeł mówi do Boga: "Jak ten ktoś może być zbawiony, skoro popełnił te wszystkie rzeczy, które widziałem? Chcę sprawiedliwości! Nie możesz być sprawiedliwym Bogiem skoro pozwalasz, że ujdzie mu to na sucho." Diabeł ma rację co do wielu jego oskarżeń. Nie raz zawiodłeś. Nie raz brakło ci chwały Bożej. Zrobiłeś rzeczy, które tak bardzo nie pasują do Jezusa. Lecz nasz Sędzia jest niewzruszony i obojętny na jakiekolwiek oskarżenie. Słyszę Go, jak mówi w niebie naszemu oskarżycielowi: "Nie potrzebuję żadnych słów od ciebie, ojca kłamstwa. Nie masz racji. Wnosisz oskarżenia przeciwko komuś, kogo już uniewinniłem. A teraz odejdź!" Nie trzeba bać się naszego Sędziego. On jest po naszej stronie i zmazał wszystkie nasze grzechy: "Poza siebie rzuciłeś wszystkie moje grzechy" (Izajasza 38:17). "Wrzuci do głębin morskich wszystkie nasze grzechy" (Micheasza 7:19). "Ja, jedynie Ja, mogę przez wzgląd na Siebie zmazać twoje przestępstwa i twoich grzechów nie wspomnę" (Izajasza 43:25). Widzę Króla chwały, który stoi przed oskarżycielem i pyta: "Któż będzie oskarżał wybranych Bożych? Przecież Bóg usprawiedliwia" (Rzymian 8:33). Niektórzy z tych, którzy to czytają, żyją po prostu poniżej naszych przywilejów. Niesiesz ogrom win i zmartwień, których nie musisz nosić. Bóg chce, abyś wiedział jak czystym jesteś w niebie, i nawet teraz jesteś gotowy na chwałę. I on chce, abyś przyjął pokój, który jest twój. W swoim drugim liście Piotr mówi o ostatecznym końcu świata. Jednak nawet w tak straszliwym okresie – w najgorszej godzinie świata – wzywa nas, abyśmy mieli pokój umysłu. "Wszystko ma ulec zagładzie... rozpalone żywioły rozpłyną się... Przeto, umiłowani, oczekując tego starajcie się, abyście znalezieni zostali przed nim bez skazy i bez nagany, w pokoju" (2 Piotra 3:11-12, 14). W dniu, kiedy staniemy przed Panem, spojrzymy na Jego ręce przebite gwoździami i zdamy sobie sprawę, że źródło naszego usprawiedliwienia dokonało dla nas więcej, niż moglibyśmy osiągnąć żyjąc przez całe życie w pokucie i dobrych uczynkach. Bóg chce, abyś teraz wziął Jego błogosławieństwo pokoju Nasz Ojciec chce, abyśmy mogli spojrzeć na rany Jezusa i powiedzieć diabłu: "To jest zapłata za mój grzech. Nie możesz mnie już oskarżać o te rzeczy, szatanie. Jezus występuje w mojej obronie. Dzięki Niemu jestem usprawiedliwiony w Bożych oczach." Ostatnio modliłem się: "Panie, chcę twojego pokoju za wszelką cenę. Nie będę już słuchać kłamstw diabła. Wiem, że moje zbawienie nie jest z uczynków. Nie, Jezu, tylko Ty mnie bronisz. Odpoczywam w tym, co dla mnie zrobiłeś." Czy możesz to samo powiedzieć przez wiarę? Że nie będziesz już starać się zapracować na zadowolenie Boga? Że Jezus wziął na siebie wszystkie twoje grzechy i że przez Niego możesz wejść w Bożą obecność? Faktem jest to, że gdy Bóg patrzy na ciebie, widzi Chrystusa. Nie widzi "starego człowieka," o którym wspomina Paweł, ale nowe stworzenie w Chrystusie. Tak jak Jezus w chwale, tak my jesteśmy na tym świecie: odkupieni, usprawiedliwieni i wolni. Czy boisz się lub jesteś zmartwiony? Potępiasz siebie? Nie musisz już dłużej żyć w poczuciu winy i niepokoju. Jeżeli wyznałeś swoje grzechy i ufasz krwi Jezusa, te grzechy zostały całkowicie zmazane. Jesteś usprawiedliwiony. "Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie" (Rzymian 8:1). Bóg w rezultacie mówi: "Nie dałem ci strachu czy potępienia. To nałożył na ciebie diabeł. Pozbądź się tego przez wiarę, mówiąc: "jestem obmyty i oczyszczony przez wiarę w Jezusa. I wiem, że Bóg mnie kocha." Jeżeli to zrobiłeś, Pan jest z ciebie zadowolony. Dajesz Mu wielką radość! Dlatego też powiada: "Wejdź z odwagą przed Moje oblicze, przedstaw swoje prośby i proś odważnie, aby twoja radość była zupełna." To jest prawdziwy pokój!